wtorek, 28 maja 2013

La domenica

Ciao! W Alghero jest już bardzo dużo turystów, to widać na każdym kroku. I choć pogoda ostatnio niezbyt dopisuje to i tak nie można się tu nudzić. Zdjęcia, którymi postanowiłem Was uraczyć tym razem były zrobione w niedzielne popołudnie, kiedy to wszystkie muzea, galerie były otwarte, coś na zasadzie naszej nocy muzeów, tylko, że za dnia. Byłem bardzo zaskoczony, ponieważ jestem tu już od kilku miesięcy, a spojrzałem na Alghero z innej perspektywy, tak jakbym przyjechał tu po raz pierwszy. Myślę, że to zasługa genialnego światła, które było wówczas. 
Bardzo relaksujące, włoskie popołudnie! Hmm.. chyba pora na kawę! Ciao! ;)










wtorek, 21 maja 2013

BOSA-ALGHERO

BOSA-ALGHERO
Zachód słońca z okien najwyższego budynku w Alghero 
BOSA 








Sardyńczycy pochłonięci rozmową  
Stacja kolejowa w kierunku Olmedo 






środa, 8 maja 2013

wycieczka w góry

Sardynia to zderzenie skrajności. Największe z nich to morze i góry. Niesamowita przestrzeń wody, która otacza zewsząd wyspę, a z drugiej strony pasma górskie, które tworzą niesamowity krajobraz wbijając się w morze. 
Na początku kwietnia, kiedy to w Polsce było jeszcze bardzo zimno - tutaj było już bardzo, bardzo gorąco. Przekonaliśmy się o tym podczas pieszej wędrówki 17 km, która zajęła około 4 godzin. Szliśmy z przewodnikiem, dzięki czemu po drodze mogliśmy wejść na tereny prywatne. Myślę, że byłoby nie możliwe przejście takiej trasy, obserwowanie tak niesamowitych miejsc bez przewodnika. Wydawać by się mogło, że szliśmy utartymi szlakami. Nic bardziej mylnego. Wąskie dróżki, mokradła, rozległe tereny pastwisk, a nawet miejsce, gdzie pasły się...świnie! Szliśmy wąskimi strumykami, gdzie trzeba było bardzo uważać! Urzekały pastwiska owiec, a najbardziej górski strumyk, któy pojawił się ni stąd, ni zowąd, gdy mysleliśmy, że największe atrakcje już za nami... Buty z nóg! 

Magia, którą w małym stopniu próbują pokazać zdjęcia... ;-)












poniedziałek, 6 maja 2013

Capo Caccia


Dawno mnie tu nie było... Bardzo dużo się działo w tym czasie. Przede wszystkim gościliśmy naszych znajomych z Polski, z którymi to poznawaliśmy nowe zakątki północnej części wyspy. W najbliższych dniach postaram się zaktualizować wpisy na blogu, a także uraczyć was nowa porcją zdjęć. A jest na co popatrzeć...

Kilka tygodni temu wybraliśmy się na półwysep Capo Caccia, leżący około 25 km od Alghero. To miejsce jest znane przede wszystkim z Groty Neptuna, my jednak zrezygnowaliśmy z tego popularnego punktu, eksplorując mniej odwiedzane miejsca. I choć wjazd na Capo Caccia to nie lada wysiłek, to mijane po drodze miejsca i obserwowane widoki rekompensują wszystko. Zachwyca przede wszystkim starcie silnych elementów - skał, klifów, kamieni z łagodną, poetycką wodą. To niesamowite połączęnie sprawia, że jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie tu widziałem. Cel wprost idealny dla rowerzystów ze względu na mały ruch samochodów. Czasami tylko można spotkać kolarza po drodze. I te kolory...