wtorek, 5 marca 2013


Pierwsza niedziela na Sardynii pokazała nam dużo więcej o tutejszych mieszkańcach niż inne dni. To właśnie wtedy można spotkać całe rodziny przechadzające się jedną z głównych alei Alghero - Via Garibaldi. 
To niesamowite jak ludzie potrafią się cieszyć swoją obecnością podczas niedzielnego popołudnia. Jeszcze jedno zadziwia na wyspie. Serdeczność mieszkańców. I wieczny uśmiech.

Tego dnia wybraliśmy się po raz pierwszy na wycieczkę rowerową w kierunku północnego-zachodu. Pierwszym etapem było poznanie tutejszych plaż, które okazały się fenomenalne. Niesamowita roślinność, południowy wiatr i widoki… ach!

Po opuszczeniu Alghero zawitaliśmy do Fertilii, położonej około 3 km od Alghero. Miasteczko, w którego sylwecie króluje kampanila, ma w swojej ofercie atrakcji wyjątkowe miejsce - platformę widokową na Morze Śródziemne, Alghero i góry w oddali. W tym miejscu zatrzymaliśmy się na dłużej. Wspaniale czuć tutaj nieograniczoną przestrzeń.















Wycieczkę zakończyliśmy oglądaniem zachodu słońca na plaży w Alghero słuchając dźwięków gitary, na której grał pewien młody mężczyzna. Kolory nieba, wody i piasku tego wieczoru należały do jednych z najpiękniejszych jakie kiedykolwiek widziałem.
Trzeba przyznać, że pogoda staje się coraz bardziej łaskawa i dostarcza nam co dzień coraz więcej słońca. To tylko dodaje apetytu na eksplorowanie Sardynii!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz